Strona główna

I przyjdzie dzien radosny ...


Ostatnie dni niczym się nie różnią od siebie. Wpadłam w tak zwanego ‘doła’. Dni znowu nabrały szarości, a kolorowe obrazki ktoś zdjął, zabrał sprzed moich oczu.

Wczoraj cały dzień spałam, a raczej próbowałam ... chcę żeby ten okres się już skończył ... czas pamięci o innych ...

Co roku 1 listopada odwiedzałam zmarłych, a raczej przychodziłam tam gdzie powinno być ich zgniłe ciało może nawet już tylko proch ...

Wchodząc na cmentarz czułam, że to miejsce żuje. Jest jak małe miasteczko zmarłych, do którego każdy może przyjść. Teraz się to zmieniło ... wieniec czy kwiaty, cięte czy doniczkowe, sztuczne czy żywe, żółte czy bordowe, a może fioletowe? A co ze zniczami? ... w tym roku nawet nie widziałam wiązanek, które mama zaniosła na groby, nie wybierałam kształtu ani koloru zniczy, które tata zapalał. To wszystko straciło znaczenie.

Dla większości wchodzących na cmentarz liczy się tylko smak zwycięstwa ... bycia lepszym. - Bo nasze znicze się będę dłużej palić, a widziałeś jej od razu zgasły ... Dzisiaj zastanawiałam się, dlaczego tak jest ... dlaczego nie mamy czasu postać nad grobem ‘bliskiej’ osoby innego dnia – 13 lutego, 24 kwietnia czy 9 września ...

Nie znoszę tego dnia ... dnia bólu ...

coetzee 2004-11-02 17:53:39
skomentuj